Archiwum: Kwiecień 2015

Wstaje kolejny piękny, meksykański dzień. Wypełniony nową energią, wdzięcznością i głęboko poruszony po moich zaskakujących przeżyciach minionej nocy, otwieram szeroko oczy chłonąc świat, który mnie otacza. Słyszę spadające krople, rozbijające się o metalowy dach naszej chatki. Z liści drzew spływają wspomnienia po ostatnich burzliwych, ulewnych godzinach czasu ciemności. W moim sercu radość, spokój, a na […]

Czytaj dalej

Ruiny w Tulum to rzeczywiście ruiny, niewiele pozostało po tamtym miejscu i czasie.  Jedną ważną rzeczą dla mnie było spotkanie z jaszczurką, która zaprosiła mnie do swego miejsca wypoczynku na wypoczynek.  Dlaczego ważne? Ponieważ jaszczurki symbolizują czas snu i śnienia.  Przekazała mi pewne informacje apropos moich snów i niemocy zapamietywania ich.  Ja natomiast przekazałem jej […]

Czytaj dalej

Na wstępie chciałem Was przeprosić za to, że z kilku obiecanych dni zrobiło się kilkanaście. Dzieje się jednak tak dużo i intensywnie, że naprawdę ciężko znaleźć odpowiednią chwilę, warunki i otoczenie na stworzenie kolejnego wpisu. No nic, będę się starał na miarę możliwości.. Gwarantuje Wam jednak, że prędzej czy później przeczytacie o wszystkim co się […]

Czytaj dalej

Jest pięknie.  Wbijamy, banany na twarzach, moje bety same się wpakowują do pokoju, dzięki cudowności moich kompanów. Człowiek to wie jak się ustawić.  Czuje się jak król, choć powiem szczerze, że jest mi troche niezręcznie, że wszystko mam tachane.  Nie jestem przyzwyczajony do takich prezentów.  Zawsze byłem tą przysłowiową „Zosią samosią”, a tu masz…Więc integruje […]

Czytaj dalej

Hasta la vista Polonia, Viva Mexico z perspektywy Locos Polacos Invalidos. Ruszyli, 5ta rano pobudka, zamotka z pakowaniem, smarowanie i dopieszczanie poparzonych dwa tygodnie wczesniej stóp, przygotowanie ich do 12 godzinej podróży. Kule też nasmarowane, a co cholera nie stać nas.  Tak jest kule też do Meksyku, jak Meksyk to Meksyk.  Dawno nie leciałem samolotem, […]

Czytaj dalej