Archiwum: Lipiec 2017

Zzzz. Ufff jak gorąco.  Pobudka.  W sumie to już się trochę przestawiłem i  wstaje z większą lekkością.  Poranek jest podobny.  Pierwsza rzecz to sprawdzenie nóg, a potem poranna kawa, w postaci zanurzenia się w cudownej wodzie.  Tak jest.  To już jest rutyna.  Coraz dłużej mogę ustać na prawej nodze bez podpierania się na kulach.  Tak […]

Czytaj dalej